Tuatha Dé Danann i Sídhe: celtyckie źródła elfów Tolkiena

Stopień, w jakim elfy Tolkiena inspirowane są wzorcami celtyckimi, najwyraźniej ujawnia się w jego wymyślonych językach, zwłaszcza w sindarińskim. Sam Tolkien zauważał, że ten język – podobnie jak elfickie imiona postaci i miejsc – był „celowo wzorowany głównie na walijskim (bardzo podobny, choć nie identyczny)”. Zarówno strukturalnie, jak i fonetycznie, związek między oboma językami jest oczywisty.

Wiele słów jest identycznych: mal oznacza „złoto” zarówno po walijsku, jak i w sindarińskim. Inne są blisko spokrewnione: du znaczy „czarny” w walijskim, a „cień” w sindarińskim; calan to „pierwszy dzień” w walijskim i „światło dzienne” w sindarińskim; ost oznacza „gospodarza” po walijsku i „miasto” w sindarińskim; sarn w walijskim to „kamienna grobla”, a w sindarińskim „kamień w brodzie rzeki”. Istnieją też słowa podobne w formie i/lub znaczeniu: „forteca” to caer po walijsku i caras w sindarińskim; drud znaczy „zacięty” po walijsku, a drû „dziki” w sindarińskim; dagr to „sztylet” po walijsku, a dagor – „bitwa” w sindarińskim. Niektóre słowa mają tę samą formę, ale inne znaczenie: adan to „ptaki” po walijsku i „człowiek” w sindarińskim; nen oznacza „niebo” w walijskim i „wodę” w sindarińskim; nâr to „pan” w walijskim, a „słońce” w sindarińskim. Bywają i powiązania pośrednie: iar w sindarińskim znaczy „stary”, podczas gdy iar po walijsku oznacza „hen”; tymczasem walijskie hen to właśnie „stary”.

Niektóre imiona postaci Tolkien zaczerpnął bezpośrednio z języka walijskiego: Morwen znaczy „dziewczyna”, Bard – „poeta”, a Barahir – „długobrody”.

Elfy Tolkiena nie są jednak drobnymi chochlikami znanymi z późnośredniowiecznego folkloru. To potężny, pełnokrwisty lud, przypominający pradawną, przedludzką rasę nieśmiertelnych znaną z mitów irlandzkich – Tuatha Dé Danann. Podobnie jak oni, elfy są wyższe i silniejsze od śmiertelników, nie chorują, odznaczają się urodą przewyższającą ludzką i przepełnia ich mądrość. Posiadają talizmany, klejnoty i broń, które ludzie uznaliby za magiczne; jeżdżą na nadnaturalnych koniach, rozumieją mowę zwierząt, a ich kultura opiera się na pieśni, poezji i muzyce – tworzonych i wykonywanych z doskonałością.

Według tradycji celtyckich Tuatha Dé Danann wycofali się z Irlandii, gdy ze wschodu napłynęli ludzie. Tolkien wiernie podąża za tym motywem w obrazie zaniku elfów w Śródziemiu. Elfy odchodzą na zachód, do ponadczasowych, nieśmiertelnych krain za morzem, podczas gdy ludzie pozostają w pomniejszonym, śmiertelnym świecie uwięzionym w czasie – niczym ludzie zajmujący miejsce Tuatha Dé Danann. Z czasem po tej dawnej rasie pozostały jedynie Aes Sídhe lub Sídhe („lud wzgórz”), którzy – wedle wierzeń – wycofali się z ludzkiego świata i zamieszkali w „pustych wzgórzach” i starożytnych kurhanach.

Tolkien odtwarza tę strukturę niemal dosłownie. Resztki elfich populacji zamieszkują ukryte miejsca: zaczarowane lasy (Lothlórien), tajemne doliny (Rivendell), jaskinie (Menegroth), wąwozy rzeczne (Nargothrond), a nawet odległe wyspy (Tol Eressëa). Podobnie jak Sídhe, elfy rzadko ingerują w świat ludzi, zajęte własnymi sprawami i historią. Czas elfów płynie inaczej niż czas śmiertelników – bohaterowie Tolkiena doświadczają swoistego „szoku temporalnego”, podobnego do tego, jaki spotyka śmiertelników odwiedzających krainy Sídhe, gdzie godziny mogą trwać lata, a lata – chwile.

Zarówno elfy Tolkiena, jak i Sídhe są nieśmiertelne w tym samym sensie – ich życie jest nieograniczone, lecz mogą zostać zabite. Celtycka tradycja sugeruje, że nieśmiertelni nie mogą trwać w świecie ludzi bez utraty części swej mocy. Tolkien wiernie rozwija ten motyw: jego elfy muszą ostatecznie dokonać wyboru – pozostać w świecie śmiertelników kosztem własnej potęgi albo opuścić go na zawsze, by udać się do krainy poza czasem i zasięgiem ludzkiego pojmowania.

Choć Tolkien czerpał z mitów celtyckich, jego własny wkład w koncepcję elfów jest nieporównanie głębszy. Przekształcił szczątkowe legendy o Sídhe i Tuatha Dé Danann w bogatą cywilizację z własną historią, genealogią, językami i kulturą – zakorzenioną w prawdziwych tradycjach, ale w pełni rozwiniętą w przestrzeni jego wyobraźni.

Tolkien nie lubił alegorii. Dlatego to, co tu znajdziesz, to nie jedna prawda — lecz jedna z wielu możliwych ścieżek czytania tekstu. – Anna Eldameldor Mokos

Źródła: The Ring Legends of Tolkien by David Day