O projekcie Tolkien Universe
Ten projekt powstał z przekonania, że twórczość Tolkiena zasługuje na lekturę uważną, pogłębioną i odpowiedzialną — taką, która nie zatrzymuje się na fabule ani na emocjonalnym zachwycie, lecz sięga do warstw ukrytych pod powierzchnią tekstu.
Czytam Tolkiena interdyscyplinarnie. Oznacza to, że łączę narzędzia:
- literaturoznawstwa i filologii,
- mitologii i historii idei,
- psychologii głębi i socjologii,
- teologii, antropologii kultury i symboliki.
Nie traktuję Śródziemia jako zamkniętego uniwersum fantasy, lecz jako świat sensów, który dialoguje z mitami Europy, doświadczeniem XX wieku, duchowością Zachodu i pytaniami o naturę człowieka, władzy, zła, wspólnoty i nadziei.
To nie jest czytanie „co autor miał na myśli” ani „co mi się w tej historii podoba”.
To próba odpowiedzi na pytanie: dlaczego ten świat wciąż do nas mówi — i co mówi o nas samych.
Dlaczego interdyscyplinarnie?
Ponieważ Tolkien sam myślał interdyscyplinarnie.
Był filologiem, mediewistą, znawcą mitów, człowiekiem głębokiej wiary i wrażliwości kulturowej. Jego dzieło nie powstało w próżni — wyrasta z języków, legend, traum wojny, sporów o nowoczesność i lęków przed utratą sensu.
Jedna metoda nie wystarcza, by uchwycić tę złożoność.
Dlatego w moich analizach:
- język prowadzi do mitu,
- mit do psychologii,
- psychologia do etyki,
- a etyka do pytań o współczesność.
Interdyscyplinarność nie jest tu modnym hasłem, lecz koniecznością interpretacyjną.
Czym ten projekt nie jest — i dlaczego to ważne
Ten projekt nie jest fandomem.
Fandom opiera się na emocjonalnej relacji z tekstem: na sympatii do bohaterów, identyfikacji, estetyce, zabawie konwencją. I nie ma w tym nic złego — fandom jest żywą formą kultury.
Ja jednak pracuję w innym porządku.
Nie pytam:
- „kogo lubię najbardziej?”
- „co by było, gdyby…?”
- „jak to wygląda w filmach?”
Pytam:
- jakie archetypy działają w tych opowieściach,
- jakie mechanizmy władzy, traumy i odpowiedzialności Tolkien opisuje,
- dlaczego pewne postacie zawodzą, a inne dojrzewają,
- jak mit staje się narzędziem myślenia o świecie.
To różnica między uczestnictwem a badaniem.
Między przeżywaniem a interpretacją.
Między „kocham ten świat” a „chcę go zrozumieć”.
Czym jest prenumerata — naprawdę
Prenumerata na tej stronie nie jest paywallem i nie jest „kupowaniem artykułów”.
To forma mecenatu badawczego.
Wykupując prenumeratę:
- wspierasz systematyczne, długofalowe badania nad twórczością Tolkiena,
- umożliwiasz powstawanie pogłębionych analiz, esejów i materiałów edukacyjnych,
- pomagasz utrzymać niezależność tego projektu — poza algorytmami, clickbaitem i uproszczeniem.
Dostęp do treści jest ważny, ale ważniejsze jest to, że dzięki Tobie ten projekt może istnieć i się rozwijać.
To wsparcie pracy intelektualnej: czasu spędzonego nad źródłami, książkami, rękopisami, porównaniami i interpretacją. Pracy, której nie da się przyspieszyć ani uprościć bez utraty sensu.
Dla kogo jest ten projekt?
Dla tych, którzy:
- chcą czytać Tolkiena poważnie, ale nie dogmatycznie,
- szukają głębi, a nie streszczeń,
- są ciekawi, jak mit, psychologia i historia spotykają się w literaturze,
- wierzą, że humanistyka wciąż ma znaczenie.
Jeśli myślisz o Śródziemiu nie tylko jako o świecie fantasy, lecz jako o opowieści o kondycji człowieka — jesteś we właściwym miejscu.